|
|
![]() |

Newsletter




Anioły na codzień
Czy jest możliwe, żeby nagle przez okno wpadł na herbatkę pradziwy, stuprocentowy (choc czasem może nieco dziwny) anioł? Okazuje się, że jak najbardziej. Książka "Wizyty aniolów" opisuje takie właśnie odwiedziny, składane w różnych porach dnia i nocy, przez przedstawicieli wielu Niebiańskich (i nie tylko) Departamentów. Niezwykli goście zachowują się bardzo zwyczajnie - piją herbatę, podjadają pierogi i... w większosci narzekają na prowadzenie się swojej gospodyni, z którą mają same kłopoty.
Przyznam, że sama nie zdawałam sobie sprawy z mnogości specjalizacji w anielskich urzędach. Na kartach książki poznajemy bowiem zarówno starego dobrego Anioła Stróża, jak i Anioła Elektroniki, Anioła Bardzo Dziwnych Przypadków, Anioła Możliwych ale Niezaistniałych Skutków... a nawet kogoś, kogo można nazwać Antyaniołem."Wizyty Aniołów" czyta się łatwo. Na pierwszy rzut oka nawet zbyt łatwo - ot takie miłe, ciepłe opowieści starszej pani, doskonałe czytadło do poduszki. Jednak szybko okazuje się, że mają one "drugie dno" i jak zapowiada Autorka są rodzajem swoistych dialogów. Rozmowy, jakie prowadzą między sobą Anioły i ich podopieczna dość czesto mają miejsce w życiu każdego człowieka obdarzonego choćby odrobiną refleksyjności. I choć nie każdy z nas czuje się "kontrolowany" przez nadprzyrodzone istoty, to dialog pomagający nam spojrzeć na dany temat z różnych stron, toczy się w naszych głowach niemal bez przerwy.
Wygląda na to, że i nas nawiedzają anioły ze wszelkich możliwych departamentów niebiańskiej kontroli, chroniąc przed tragicznymi skutkami płynącymi z jednopłaszczyznowego patrzenia na świat. "Wizyty Aniołów" pobudzają do refleksji nad naszym własnym wewnętrznym dialogiem. Niewątpliwą zaletą książki jest przy tym brak napuszonego moralizatorstwa - rzecz niezwykle rzadka w "życiowych" publikacjach chrześcijańskich. I choć książka została nagrodzona w konkursie na utwór prozatorski inspirowany chrześcijańskimi wartościami, można ją polecić nawet osobie zdecydowanie sceptycznej w stosunku do wiary i kościoła.
Tagi: Anioły na codzień, Anna Wrzos, książka, recenzja
Joanna Gacka / Senior.pl
12-03-2006
Zgłoś błąd lub uwagę do artykułu
Zastrzeżenia odpowiedzialności
Podziel się:
| Zobacz w Księgarni | |||||
| Anna Wrzos: Wizyty aniołów, czyli moje życie kontrolowane | |||||
SKOMENTUJ TEN ARTYKUŁ:
Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.
ARTYKULY PROMOWANE
REKLAMA












