Z każdym kolejnym wpisem poznajemy współmieszkańców domu, przyjaciela autora, parę osób z personelu, w tym pomocną sekretarkę. Bo dyrektorka domu przypomina trochę siostrę Ratched z „Lotu nad kukułczym gniazdem”. A urzędniczka imieniem Róża powinna zmienić je na Pokrzywa ze względu na charakter i urodę. I mimo że warunki bytowe tam są naprawdę niezłe (na pewno lepsze niż w Polsce) to seniorów traktuje się tam jak niezgułowate dzieci, którym wystarczy dać jeść i od wielkiego święta zafundować tanie ciasteczka.Środek nocy. Ciśnienie na pęcherz. Wstaję. Z trudem. Żona i pies chrapie. Ja człapię.
Ranek. Zbyt wczesny. Durne ptaki się drą. Pies lata za pchłą. Na ogonie. Żona w wannie. Niech tam zostannie.
Południe. Nudnie i paskudnie. Głupie słońce świeci. Wrzeszczą podłe dzieci. Na co to komu? Wstaję z ławki i idę do domu.
Obiad. Ja siorbię, żona kłapie szczęką. Życie jest wieczną męką.
Popołudnie. Drzemka. Śniło mi się… Co mi się śniło? Wszystko już było.
Żona cała w serialu. Azja na palu.
Wieczorem. Co tam panie w polityce? Znowu się błaźnicie! Ja to bym ich wszystkich… Jak Azję. Przed wojną to…
Żona spaliła bigos. Pies liże nos.
W nocy. Znowu mnie dusi. A może to żona? Poszedł, pies głupi!
Irena Brojek (Alodia1949) / Senior.pl
Zgłoś błąd lub uwagę do artykułu
Tagi: małe eksperymenty ze szczęściem. sekretny dziennik hendrika groena lat 83 i ¼, powieść, dziennik
Zastrzeżenia odpowiedzialności
Podziel się:
Komentarze mogą dodawać wyłącznie osoby zalogowane.
Jesteś niezalogowany:
zaloguj się /
zarejestruj się
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.