|
|
![]() |

Newsletter




Marek Edelman: Bóg śpi
Książka „Marek Edelman: Bóg śpi" jest zapisem rozmów, jakie Witold Bereś i Krzysztof Brunetko przeprowadzili z tytułowym bohaterem podczas kręcenia filmu dokumentalnego „Dowódca Edelman" w reżyserii Artura Więcka „Barona". To zarazem pożegnanie ze zmarłym w 2009 roku ostatnim przywódcą powstania w getcie warszawskim, człowiekiem niezwykłym, wspaniałym i pięknym.
Marek Edelman był człowiekiem wspaniałym, ale rozmówcą trudnym i często aroganckim, o czym przekonali się obaj dziennikarze, do których od czasu do czasu zwraca się per „głupcy" i „stare panny" albo krzyczy, że niczego nie rozumieją. Na zadawane pytania odpowiada niechętnie, z irytacją, zwłaszcza że rozmowa toczy się wokół Dekalogu, a on sam był człowiekiem głęboko niewierzącym, zaś dziesięć przykazań uważał za sztuczny wymysł człowieka. Edelmanowi religia nie była do potrzebna, najważniejsze było życie, wolność i zasada, żeby zawsze być po stronie bitego. I tym się kierował walcząc w getcie, pracując po wojnie jako kardiolog i działając w opozycji antykomunistycznej.
Rozmowę Beresia i Brunetki z Edelmanem uzupełniają teksty przyjaciół i znajomych napisane już po śmierci Edelmana. Joanna Tokarska-Bakir nazywa go, „typowym polskim świętym", który budził miłość i strach i „bywał czasem potworem, jakim może być tylko człowiek pozbawiony złudzeń". Konstanty Gebert dodaje, że Marek Edelman wprawdzie nie wierzył w Boga, ale najważniejsze było to, że Bóg wiedział, że się na nim nie zawiedzie. Podobnie, acz nieco inaczej wypowiada się ksiądz Andrzej Luter: „Jestem pewny, że dr Edelman został zbawiony i że teraz już wie: Bóg istnieje. Negując Go, całym życiem Mu służył". Wydaną przez Świat Książki książkę-pożegnanie można odczytywać także jako testament Marka Edelmana, choć nie ma pewności, czy on akurat by sobie tego życzył.
Grzegorz Kozera / Salon Kulturalny
07-06-2010
Zgłoś błąd lub uwagę do artykułu
Zastrzeżenia odpowiedzialności
Podziel się:
SKOMENTUJ TEN ARTYKUŁ:
Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.
ARTYKULY PROMOWANE
REKLAMA












