|
|
![]() |



Naszyjnik z Madrytu - o miłościach, zdradach, seksie i jedzeniu
„Naszyjnik z Madrytu” doczekał się dotychczas jednej recenzji. Niepochlebnej. Jej autorka zarzuciła Dorocie Combrzyńskiej-Nogali, że nakreśla obraz upadku zdradzanej i poniżanej kobiety, która na dodatek miała trudne dzieciństwo. Istotnie, Iga miałaby marne szanse, aby znaleźć się wśród panteonu idoli wojujących feministek. Trudno się jednak zgodzić, że to powieść o upadku. To powieść o powstaniu i rewolucji. Życiowej rewolucji, która dokonuje niezłych zniszczeń, ale na zgliszczach tego, co było niepostrzeżenie buduje nowe, lepsze, ładniejsze. A wszystko to okraszone jest dużą dozą humoru i zapachem kulinariów.
Wartkie dialogi i urywane krótkie zdania sprawiają, że książkę czyta się z przyjemnością. Galeria przewijających się postaci jest barwna, nieszablonowa, dobrze nakreślona i niepozbawiona wad, co sprawia, że bohaterowie są ludźmi z krwi i kości.
Warto dodać, że nie jest to „grzeczna” książka. Język często jest dosadny, Iga klnie na czym świat stoi, a autorka nie ucieka od spraw seksu. Sceny łóżkowe przesycone są erotyzmem, z czego wniosek, że dziecięcy bohaterowie zostali poczęci na drodze fizycznych uniesień, a nie, jak to się dość powszechnie zdarza w literaturze, niepokalanych poczęć.
Wszystkim, którzy zarzucają tej pozycji banalność należy przypomnieć, że autorka nie pretendowała do literackiej Nagrody Nobla. Napisała zabawną, lekką powieść, która w niczym nie ustępuje bestsellerom Katarzyny Grocholi.
Joanna Papiernik / Senior.pl
13-03-2008
Zgłoś błąd lub uwagę do artykułu
Zastrzeżenia odpowiedzialności
Podziel się:
SKOMENTUJ TEN ARTYKUŁ:
Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się
KOMENTARZE
-
23:02:22, 19-03-2008 aja
Sięgnąłem po tę książkę tylko dlatego, że przeczytałem tę recenzję! Zarwałem noc bo nie mogłem się oderwać od ...miłości, zdrady, seksu i jedzenia. Jeszcze parę takich recenzji Pani Joanno, a będę chodził niewyspany. Pozdrawiam. -
13:37:55, 07-07-2008 marbella
Przyznaje, ze recenzja ksiazki jest intrygujaca. Kupilam. Przdczytalam jednym tchem. Lekka, zabawna i przedewszystkim nieszablonowa. Osobiscie lubie jezyk mlodych pisarzy polskich, ktorzy nie stosuja zasady 'trzymania jezyka w kieszeni'. Polecam ksiazke na wakacje. Pozdrawiam. -
15:32:50, 22-07-2008 fruttis
Ja również sięgnęłam po tę książkę i jestem nią bardzo rozczarowana. Powieść nie jest ani zabawna, ani lekka, ani nie nadaje się na bestseller. Książka o nienawiści, przemocy, zawiści. To są cechy, które prezentuje bohaterka. Jednocześnie przedstawiając siebie jako oszustkę, która się zastanawia czy kiedykolwiek kochała swojego męża, który jej się tak naprawdę nie podoba. Brzydki mąż, brzydka kochanka, okropni teściowie jedynie bohaterka jest nieskazitelna. Tylko kobieta z wielkimi kompleksami może napisać coś takiego, kobieta która nie potrafi kochać. Język nie jest prosty ale prostacki żywcem z pod budki z piwem.... zobacz więcej
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.
ARTYKULY PROMOWANE
REKLAMA












