Ogrody Jesieni (Jardins en automne)04-10-2008
Jesień życia widziana oczami gruzińskiego reżysera Otara Josselianiego nie ma w sobie smutku. To pełna ciepła opowieść o pogodzeniu się z przemianami.
|
|
Josseliani jak Witkacy w "Szewcach" pokazuje, iż historia kołem się toczy, ci co są na górze, kolejnego dnia mogą spaść na sam dół. Prawdziwe wyzwanie polega na pogodzeniu się z upadkiem i wyjściu na prostą. A głównemu bohaterowi udaje się to znakomicie. Odnajduje swoje miejsce w życiu u boku dawnych przyjaciół i matki (uwaga! ciekawostka, w tej roli występuje Michel Piccoli). Nie traci humoru, ani nonszalancji. Nadal pełen ogłady żyje z dnia na dzień. Beztroska i spokój wprost wylewają się z ekranu. Reżyser nie bombarduje widza zbędnymi scenami, ani nawet dialogami. Kamera towarzyszy filmowym postaciom jakby z boku, obserwująca, reporterska.
Prostym i pokrzepiającym okazuje się ostatecznie film Josselianiego. Jeśli taką ma być również prawdziwa jesień życia, to nie trzeba się jej obawiać...
oprac.: megafon.pl
Zastrzeżenia odpowiedzialności
Zainteresował Cię ten artykuł? Przeczytaj podobne. Kliknij i wybierz temat:
Jardins en automne, Ogrody Jesieni, Otar Iosseliani
Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się

Najnowsze w dziale:
Salt - Jolie, Olbrychski i thriller w dobrym starym stylu
Incepcja (Inception)
Zły porucznik (Bad Lieutenant: Port of Call New Orleans)
Butch Cassidy i Sundance Kid (Butch Cassidy and the Sundance Kid)

Najnowsze na forum:
Ranne skowronki.
Nasza pasja... Grafika komp...
Województwo śląskie: powita...
Kawiarenka "SUNSHINE &...










Powiadom znajomego
Wersja do druku
Dodaj link
Kanał RSS

