|
|
![]() |



Ubyło bibliotek. Zwłaszcza na wsi
Liczba książek i czasopism udostępnionych na miejscu w 2009 r. była niższa o 527,2 tys. woluminów tj. o 1,8 procent w stosunku do roku 2008.
Biblioteki publiczne z roku na rok są coraz lepiej wyposażone w komputery. W 2009 r. w Polsce z 8 tys. 392 bibliotek i filii bibliotecznych 73,5 procent posiadało komputery. Rok wcześniej na 8 tys. 420 bibliotek i filii, 67,2 procent było wyposażonych w komputery.
Liczba komputerów użytkowanych w bibliotekach i filiach wynosiła 31,8 tys. i była większa o 9,2 procent od liczby komputerów użytkowanych w bibliotekach w 2008 r. Komputery z dostępem do Internetu stanowiły niemal 90 procent ogółu komputerów użytkowanych w polskich bibliotekach i filiach (15,9 tysięcy - w miastach 8 tys., na wsi 7,9 tys.).
Tagi: biblioteka, miasto, wieś
28-07-2010
Zastrzeżenia odpowiedzialności
Podziel się:
SKOMENTUJ TEN ARTYKUŁ:
Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się
KOMENTARZE
-
22:05:27, 29-07-2010 alodia1949
Coraz mniej bibliotek jest też np. we Wroclawiu. W mediach wladze chwalą się nowootwartymi nowoczesnymi bibliotekami ale:... zobacz więcej
- często są one umieszczone w budynku szkoły, niesforni uczniowie zniechęcają starsze osoby do przychodzenia
- szkoły częstokroć są położone z dala od centrum osiedla co jest kolejną przeszkodą bo nie jest czytelnikom po drodze (np. siedle Oporów, Kowale,Psie Pole)
- nowe biblioteki są przeważnie kompilacją 2-3-4 innych bibliotek w okolicy
- w bibliotekach (jak sama nazwa wskazuje) najwazniejsze sa książki, a nie komputery
- -
22:10:46, 29-07-2010 alodia1949
Coraz mniej bibliotek jest też np. we Wroclawiu. W mediach wladze chwalą się nowootwartymi nowoczesnymi bibliotekami ale:... zobacz więcej
- często są one umieszczone w budynku szkoły, niesforni uczniowie zniechęcają starsze osoby do przychodzenia
- szkoły częstokroć są położone z dala od centrum osiedla co jest kolejną przeszkodą bo nie jest czytelnikom po drodze (np. siedle Oporów, Kowale,Psie Pole)
- nowe biblioteki są przeważnie kompilacją 2-3-4 innych bibliotek w okolicy
- w bibliotekach (jak sama nazwa wskazuje) najwazniejsze sa książki, a nie komputery
- -
19:24:52, 30-07-2010 bronczyk
Za to przybywa nam kościołów. Zbawienie ważniejsze od jakiejś tam kultury. -
19:23:53, 31-07-2010 alodia1949
Głupimi łatwiej rządzić. A tak pójdzie taka(i) do biblioteki, przeczyta coś, dowie się i będzie domagał swoich praw. -
21:27:49, 31-07-2010 bronczyk
Ja odnoszę takie wrażenie, że dąży się do oduczenia ludzi myślenia. Mądrzejsi mają powiedzieć co myśleć i co mówić. -
22:08:55, 31-07-2010 jip
A mnie się coś innego wydaje, biblioteka musi żyć, musi się coś dziać wokół, często korzystam z mojej biblioteki gminnej i widzę, że dziewczyny się starają można u nich dostać nowości, starocie, klasykę i kryminał ale nie tylko bo są i spotkania z ciekawymi ludźmi, są wakacje dla dzieci w bibliotece, są konkursy, dziewczyny miłe, doradzą, podpowiedzą i wtedy się czyta.....oczywiście o ile ktoś lubi książki, a myślę też, że dobra biblioteka gminna z myślą o czytelniku, z myślącą szefową i bibliotekarkami albo podobna na osiedlu spowoduje, że czytelnikom będzie chciało się chcieć czytać....... zobacz więcej -
10:58:34, 01-08-2010 ostatek
Przybywa książek w internecie, więc jeśli ktoś chce czytać... możliwość zdobycia książki zawsze znajdzie. Co prawda, czytanie z ekranu to nie to samo, ale przeczytaną książeczkę można spakować, położyć w kąciku dysku, wyrzucić - bez żalu - do kosza i najważniejsze, nie zabiera miejsca na półce...
Rzecz więc jest nie w tym, że bibliotek jest mało i są kiepsko zaopatrzone czy w kupowaniu, drogich przecież, książek, tylko w tym, żeby nam się chciało chcieć... -
11:49:01, 01-08-2010 krycha44
Kiedyś miałam bibliotekę 5 minut od domu, teraz mam 30 minut i nadal po książki chodzę. Dalsza droga jest utrudnieniem ale nie przeszkodą. Czytam dużo i w żadnym przypadku nie mogłabym tych książek kupować. Do wizyt w bibliotekach (dwóch) nie potrzebuję zachęty ni reklam, ja tam chodzę z potrzeby czytania. Bibliotekę internetową przejrzałam ale jak na razie wolę "żywą" książkę. Do czytania można się przyzwyczaić od dziecka, tak się robi w domu moich wnuków. Ja się z tym urodziłam. -
11:25:33, 02-08-2010 Malwina
tez jeżdzę po książki..raz w miesiącu ..lubie ten zapach kurzu bibliotecznego, kartek...szperanie , czytanie...nie wyobrażam sobie zycia bez książek czytanych w lóżeczku...a czytanych przez komputer , lub słuchawki nie wyobrażam sobie wcale..brak mi byłoby tego polegiwania, zapachu , szelestu przekładanych kartek...ja tez Kryniu z tym sie urodziłam...moze to i defekt na dzisiejsze czasy..hihi.. -
13:40:12, 02-08-2010 marbella
Biblioteki: wiejskie, osrodkowe, miejskie - wszedzie jest ten sam problem. Ludzie poprostu nie garna sie do czytania...nie czuja potrzeby trzymania ksiazki w reku. Nie rozumiem tego, bowiem wychowalam sie z ksiazka w rece - tak rowniez wychowalam moje dzieciaki.... zobacz więcej
Wielokrotnie w prasie europejskiej sa statystyki o sprzedazy i czytelnikach ksiazek. Wierzcie mi na slowo - mizernie to wyglada.
Jezeli chodzi o e-booki - dlaczego nie, jezeli to ma zachecic ludzi do czytania. Wszystkie drogi prowadza do Rzymu.
Hihi, jednak zostane przy moich drukowanych ksiazkach, a jak jest ich "za duzo" (czy wogole moze byc za duzo ksiazek?) to zamawiam nowe polki.
Strony : 1 2 3 nastepna »
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.
ARTYKULY PROMOWANE
REKLAMA












