|
|
![]() |



Jedz, módl się, kochaj (Eat Pray Love)
Opowieść jest absolutnie nieprawdopodobna. Kto bowiem rzuca wszystko na rok, by zgłębiać tajniki duszy? Z tym, że jest to historia oparta na faktach. Obraz powstał bowiem na podstawie autobiograficznej powieści Elizabeth Gilbert.
Niewiele z nas może pozwolić sobie na luksus rocznej wyprawy, dlatego "Jedz, módl się, kochaj" należ traktować jako swoisty poradnik. Film Ryana Murphy'ego adresowany jest przede wszystkim do kobiet. Doda im otuchy (tak, można czasem bez wyrzutów sumienia przytyć), odwagi (czasem trzeba rzucić wszystko i zacząć od nowa) i da nadzieję (nigdy nie jest za późno by się zakochać).
Przyznam, że obcy jest mi sposób rozumowania bohaterki, ale Julia Roberts stworzyła niesamowitą i bardzo przekonującą kreację. Szczególnie urzeka we "włoskiej" części, opychając się makaronami, lodami i pizzą, jedząc indyka na śniadanie i po prostu ciesząc się życiem. Taka lekcja hedonizmu przydałaby się każdemu. Dalsza część filmu (i podróży) jest zdecydowanie bardziej refleksyjna. Liz przechodzi duchową przemianę, uczy się wybaczać (przede wszystkim sobie), rozumie jak wiele można zyskać, poświęcając innym, a w końcu odnajduje upragniony spokój i równowagę. Kiedy jednak dociera na Bali, dowiaduje się, także dosłownie, że czasem warto stracić równowagę i posłuchać głosu serca (przyszłego męża Liz poznaje, gdy spada z roweru na skutek jego brawurowej jazdy samochodem).
Nawet dla osób sceptycznie podchodzących do takiego sposobu rozwiązywania problemów, seans "Jedz, módl się, kochaj" nie będzie stracony. Film jest bowiem pięknie przedstawiony (cudowne włoskie plenery), podany w lekkiej formule i świetnie zagrany - James Franco jest uroczy, Richard Jenkins zabawny, a Javier Bardem to ideał każdej romantyczki. Perłą jest jednak niewątpliwie Roberts - elektryzująca, z niegasnącymi iskrami w oczach i nierzadko po prostu zjawiskowa.
Joanna Moreno / megafon.pl
25-10-2010
Zgłoś błąd lub uwagę do artykułu
Zastrzeżenia odpowiedzialności
Podziel się:
SKOMENTUJ TEN ARTYKUŁ:
Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się
KOMENTARZE
-
14:52:22, 09-11-2010 Małgorzatka
Widziałam ten film jest superaczkolwiek książka jest jeszcze lepsza -
21:26:28, 20-11-2010 alja9
filmu jeszcze nie widziałam, ale książkę przeczytałam dość szybko a rozdział poświęcony Włochom i jedzeniu wręcz - błyskawicznie bo wciągnął mnie, bawił i odprężył.
Sprawy dotyczące religii, guru i wszelkich mistrzów duchowych podobały mi sie najmniej.
Nie wiem czy wybór głównej aktorki jest trafiony ale szczerze mówiąc jakoś nie spieszy mi się aby to ocenić. -
19:12:23, 26-11-2010 kolizja
Wyszłam w połowie. Oglądanie wciągania makaronu a potem jeansów to przyjemnośc dla koneserów bo ja poczułam się strasznie znudzona. Banał, banał i jeszcze raz banał
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.
ARTYKULY PROMOWANE
REKLAMA












