Strona głównaKulturaOscary 2017: James Cameron krytykuje Akademię Filmową

Oscary 2017: James Cameron krytykuje Akademię Filmową

James Cameron jest rozgoryczony, iż - jego zdaniem - kasowe produkcje niezmiennie nie mają szans walczyć o Oscary. W niedawnym wywiadzie dla "The Daily Beast" twórca "Avatara" i "Titanica" skrytykował członków Akademii Filmowej, iż nie doceniają blockbusterów czy - jak on to nazwał - kina wizualnego.
Oscary 2017: James Cameron krytykuje Akademię Filmową [James Cameron fot. Imperial - Cinepix] - W całej historii Oscarów było kilka przypadków, gdzie naprawdę popularny film został dobrze odebrany przez Akademię - mówi reżyser, scenarzysta i producent. - Zazwyczaj podejście Akademii jest takie: "To nasz obywatelski obowiązek mówić wam, maluczkim, co trzeba oglądać". I nie nagradzają filmów, które ludzie chcą oglądać i płacą, by oglądać. Zamiast tego mówią im: "Wydaje wam się, że podoba wam się to, ale powinno wam podobać się tamto". Dopóki Akademia będzie miała takie podejście, nie spodziewajcie się wysokiej oglądalności oscarowych dzieł. "" był wyjątkowym przypadkiem. Nie mówię, że to film lepszy od wcześniejszych czy późniejszych, ale to był film, który zarobił górę pieniędzy i dostał dużo nominacji.

częściowo obwinia za to aktorów, którzy stanowią większość członków Akademii i sceptycznie podchodzą do obrazów z efektami specjalnymi. - Jeśli obraz zbytnio jest oparty na efektach, uznają, że nie jest to aktorski film - żali się Cameron. - "Titanic" też był pełen efektów, tyle, że był to wilk w owczej skórze. To była opowieść o ludziach, co przyćmiło efekty. W przypadku jednak takiego "Avatara" efekty są na pierwszym planie i chociaż, aktorstwo było dobre, historia też była dobra, to tego nie doceniono.

Przypomnijmy, że "Titanic" z 1997 roku zarobił 1,8 miliarda dolarów i pozostał najbardziej dochodowym filmem do czasu "Avatara" w 2009 roku. Dzieło z Leonardo DiCaprio i Kate Winslet w rolach głównych otrzymało 14 nominacjo do Oscara (tyle co w tym roku "" oraz "Wszystko o Ewie" z 1950 roku).

Tymczasem należy pamiętać, iż w ostatnich latach doceniono kilka filmów, które intensywnie czerpały z dobrodziejstw nowoczesnych technologii i animacji komputerowej, jak np. "" czy "Mad Max: Na drodze gniewu".

Z drugiej strony wielu zdziwiło, iż Akademia w swych nominacjach zignorowała jeden z największych ubiegłorocznych hitów - "Deadpoola".

Skomentuj artykuł:

Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się

Wynik dodawania (tylko niezalogowani):

SIEDEM + OSIEM =

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.

Artykuły promowane

REKLAMA

Najnowsze w dziale

Polecane na Facebooku

Najnowsze na forum

Warto zobaczyć

  • Umierać po ludzku
  • eGospodarka.pl
  • Poradnik-zdrowia.pl
  • Pola Nadziei
  • Oferty pracy

  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X