Strona głównaKulturaPaula Hawkins, Zapisane w wodzie

Paula Hawkins, Zapisane w wodzie

Polski tytuł książki bardzo dobrze oddaje całą jej treść. Bo czytając miałam wrażenie, że wszystkie pomysły i wątki autorka wrzuciła do wirującej wody, która wszystko pomieszała i poplątała. Widocznie Hawkins uwierzyła, że jest to bardzo nowoczesny i trendy sposób pisania, który zachwyci czytelników. Mnie jakoś nie uwiódł.
fot. Zapisane w wodzieA przecież autorka porusza nośny temat, czyli nieustanną dominację mężczyzn, którzy ciągle uważają, że mogą karać kobiety posuwając się do w odwecie za ich niezależność i niezgodę na to co się dzieje wokół nich.

Autorka dedykuje powieść wszystkim tym, którzy lubią sprawiać kłopoty. Sprawiają je przede wszystkim kobiety – Nel, która drąży przeszłość miasteczka, próbuje dociec prawdy o Topielisku. Czy kobiety które tam utonęły, popełniły , czy może je zamordowano.

Historia utonięć zaczyna się od pławienia Libby posądzonej o czary w 1679 roku. Potem są następne ofiary. Mieszkańcy żyją po złej stronie prawdy a kto chce ją ujawnić ginie.

Książka składa się z krótkich rozdziałów zatytułowanych imieniem jednego z bohaterów i pisana jest raz w pierwszej osobie, a raz w trzeciej. Akcja toczy się w Anglii, czasie teraźniejszym (2015 rok) z powrotami do przeszłości (1993 rok) mającymi wyjaśnić zagadki ale jeszcze bardziej je gmatwa. Osoby występujące w powieści reprezentują rożne pokolenia – mamy więc nastolatki, ich rodziców, nauczycieli oraz starsze pokolenie. I nikt tu jest bez winy.

Jest też subtelny wątek miłości kobiet do własnej płci. Nie zabrakło parapsychologii w postaci miejscowej wróżki, niekiedy nawet jasnowidzącej. Pojawiają się opisy przemocy domowej a także wobec zwierząt, zakazanych romansów i małżeńskiej. Jest też porwanie. Trudno jednak znaleźć w wielości wątków coś, co je spaja, konkluzję czy choćby wspólny mianownik.

Jak dla mnie to za dużo dlatego niestety nie polecam.

Irena Brojek (Alodia1949) / Senior.pl

Zgłoś błąd lub uwagę do artykułu

Zobacz także

 

 

Skomentuj artykuł:

Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się

Komentarze

  • 12:39:38, 11-05-2018 ~gość: 178.42.8.xxx

    Czytałam i nie podobała mi się w ogóle. Teraz czytam Pokochawszy profesora Bralczyka i zdecydowanie lepiej się przy niej bawię niż przy książce rozrywkowej. Oprócz wielu mądrych rzeczy na temat języka można lepiej poznać profesora i jego żonę.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.

Artykuły promowane

REKLAMA

Najnowsze w dziale

Polecane na Facebooku

Najnowsze na forum

Warto zobaczyć

  • Internetowe Stowarzyszenie Seniorów
  • Poradnik-zdrowia.pl
  • Uniwersytety Trzeciego Wieku
  • eGospodarka.pl
  • Oferty pracy

  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X