Strona głównaKulturaJuliette Fay, Weranda pełna słońca

Juliette Fay, Weranda pełna słońca

Słodko-gorzka książka o życiu kobiety, w której każda z nas może odnaleźć cząstkę siebie. Opowiada o stracie i cierpieniu, ale także o wybaczaniu, rodzącej się miłości i nie zawsze prostych kontaktach z rodziną.
Juliette Fay, Weranda pełna słońcaNawet nie przypuszczała, że najpiękniejszy prezent od ukochanego otrzyma... po jego śmierci.

Życie Janie, matki dwójki małych dzieci, rozpada się na drobne kawałki, gdy jej mąż ginie w wypadku. Nieszczęście uruchamia jednak łańcuch niezwykłych zdarzeń.

Wokół zrozpaczonej kobiety gromadzą się ludzie, którzy chcą jej pomóc. Janie powoli odkrywa, jak cieszyć się codziennością. Czy odnajdzie w sobie siłę, aby znów uwierzyć w miłość?

Poruszająca i mądra opowieść, w której - jak w życiu - przeplatają się radość i smutek, zwątpienie i nadzieja. Nigdy nie jest zbyt późno, aby zacząć wszystko od nowa.

Juliette Fay, Weranda pełna słońca- Historia przedstawiona w Werandzie pełnej słońca była w mojej głowie od dawna. Myślę, że jej zaczątki pojawiły się w czasie, gdy wyszłam za mąż. Nigdy wcześniej nie kochałam nikogo tak jak swego męża i nigdy wcześniej nie czułam się tak bardzo kochana. Pewnie stąd wziął się mój ogromny strach przed utratą najważniejszej osoby w życiu. Potem urodziło nam się pierwsze dziecko i wtedy pomyślałam: „No ładnie, teraz to dopiero się zacznie". Martwiłam się już nie tylko o swojego męża, ale i o ojca naszych dzieci. Radziłam sobie z gnębiącym mnie lękiem, wymyślając historie, w których ja sama lub inne, fikcyjne osoby stawiały czoło temu dramatowi. Postanowiłam przelać swoje fantazje na papier i zobaczyć, co z tego wyjdzie. - mówi autorka, Juliette Fay.

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Otwarte

 

Skomentuj artykuł:

Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się

Komentarze

  • 15:45:38, 23-03-2011 ~gość: 83.10.101.xxx

    Kumpela czytala, podobno dobre.
  • 20:44:00, 23-03-2011 bronczyk

    A po cóż tracić czas na niezbyt mądre romansidło. Nie czytałam, ale przebieg akcji znany. Po wielu kłopotach spotka księcia z bajki i będzie cudnie.
  • 18:27:23, 25-03-2011 ~gość: 79.191.74.xxx

    Też czytałam i absolutnie nie nazwałabym tego "romansidłem" książka krzepi i pozwala nabrać wiary, że nawet po stracie bliskiej osoby może dalej być słonecznie
  • 20:37:14, 25-03-2011 bronczyk

    A tej wiary w lepsze jutro to nie lepiej szukać wśród żyjących bliskich, znajomych? Hmm... żeby tak wzniosłe przemyślenia przy czytadle ?

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.

Artykuły promowane

REKLAMA

Najnowsze w dziale

Polecane na Facebooku

Najnowsze na forum

Warto zobaczyć

  • Poradnik-zdrowia.pl
  • Uniwersytety Trzeciego Wieku
  • Kobiety.net.pl
  • EWST.pl
  • Oferty pracy