Newsletter




Oferty wakacyjne
PANSTWO:

CENA DO:


Strona głównaKulturaCasablanca

Casablanca
03-10-2009

zmien rozmiar tekstu A+ A-

Zadziwiające, jak niektóre filmy nie starzeją się, wręcz przeciwnie, z wiekiem stają się coraz lepsze. "Casablanca" ma blisko 70 lat i wciąż zachwyca.



Akcja obrazu rozgrywa się podczas II wojny światowej. Maroko znajduje się pod wpływem nazistowskiego rządu Vichy. Ulice patrolują odziały policji, panuje chaos i przerażenie. Wszędzie pełno uchodźców, którzy przez Casablankę chcą przedostać się do Stanów Zjednoczonych. Wielu z nich przewija się przez klub pewnego Amerykanina. Pewnego dnia, pojawia się tam kobieta - "z wszystkich barów we wszystkich miastach na całym świecie ona musiała wejść do tego".

Kreacja Humphrey'a Bogarta jest wyborna. Rick z pozoru jest gburowatym, zgorzkniałym właścicielem nocnego lokalu, naprawdę to człowiek honoru, zraniony mężczyzna, który potrafi przedłożyć wyższe dobro nad własne pobudki. Szlachetny, gotowy do poświęceń, a przy tym twardy, silny, z zasadami. Aż chciałoby się powiedzieć, że takich facetów już nie ma. Ingrid Bergman w roli Ilsy niewiele mu ustępuje. Promienna i smutna zarazem, rozdarta lecz pewna podjętych decyzji, i tak jak Rick wierna swym przekonaniom.

Bogart i Bergman to jednak nie jedyne atuty filmu. Wciąż imponuje szczegółowe dopracowanie dialogów, bohaterów, tu nawet muzyka jest szalenie istotna (symboliczne "As Time Goes By"). Każda kwestia sprawia wrażenie ważnej, przemyślanej, potrzebnej; nawet błaha kłótnia przy barze zdaje się niezbędnym elementem wielowątkowej intrygi. Podobnie jest z postaciami, które są misternie skonstruowane. Każdy ma tu bądź jakąś tajemnicę, bądź marzenie. Zarówno reżyser (Michael Curtiz), jak i scenarzyści dali popis najwyższych lotów. Nie ma tu słabych scen, nie ma słabych ról.

"Casablanca" niesłusznie klasyfikowana jest jako romans. Owszem to historia nieszczęśliwej miłości, lecz także wspaniała opowieść o lojalności, przyjaźni, patriotyzmie a nawet trzymająca w napięciu sensacja. To także swoista pocztówka z II wojny światowej. Parafrazując jeden z klasycznych cytatów, nawet jak przestaną kręcić dobre filmy, "zawsze będziemy mieć Casablankę".


oprac.: Joanna Moreno / megafon.pl

(Zgłoś błąd lub uwagę do artykułu)

Zastrzeżenia odpowiedzialności
Zainteresował Cię ten artykuł? Przeczytaj podobne. Kliknij i wybierz temat: Casablanca, Humphrey Bogart, Ingrid Bergman, Michael Curtiz, film, klasyka


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy - Twoja opinia może być pierwsza!

Aby móc dodawać komentarze musisz się zalogować

Nazwa: Hasło:

Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się

© Com-Media 2006-2009. Wszelkie prawa zastrzeżone.